Obca sobie

Wzrok opętany biegnie po twarzach
Myśli szaleńcze spowiły umysł
Niepokój serce miota o kości
Zza mgły spojrzenie zbyt niewyraźne

Kształty mi obce są tak znajome
w obłędzie kroki stawiane chwiejne 
Po drogach które uczucia niosły

Strach miesza w duszy
Zabiera spojrzenie
Mętnieje umysł 
Zamiera serce 

Na własne życzenie
We własny rytm pieśni
Od zawsze śpiewanej nie zapisanej

Bez rozwiązania melodia zdarzeń
Trwa w zawieszeniu pozostawiona
A myśl szaleńcza wygnała prawde
A wzrok opętany znalazł co szukał

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wpuść mnie

Panie poeto

Wspomnienie