Od Młodości

Wybacz mi
Kiedyś Ciebie zrozumiem
Wybacz mi 
Przyznam Ci kiedyś rację 
Gdy zmięknie mi skóra 
Gdy kolor mi zblednie 
i ja Ci wybaczę 
Każde przeżycie życia nie dane

Lecz daj się uczyć 
Daj mi dojrzewać 
Daj mi poznawać życie od zera
Na własną rękę 
Na mych zasadach

Jeszcze nie latam
Już się nie czołgam
Droga niepewna 
ciągle pod górę 
choć sił brakuje 
Nagrodą skrzydła 
Mój lot nad chmury

Z potknięć bolesnych głębokie rany
coraz to nowe, w kolejnych miejscach 
Z potknięć największych krople czerwone
krople mądrości do rzeki życia

Pieśń wybaczenia z feniksa piersi 
Serca wybawieniem samotna łza
Myśl wybaczenia jak nigdy żywa
Dar zapomnienia o cierniach róż

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wpuść mnie

Panie poeto