Przepraszam
Rozwiązany język
Uwolnione myśli
pod grubym kocem skryte
w cichych zamknięte klatkach
Wybiegły
Echo ich kroków wisi w powietrzu
Dudni melodie tak znaną, niepewną
Ryzyko co nie miało zostać podjęte
Strach przed utratą najważniejszego
Lęki skryte stają się jawą
Zniszczony skarbie, jedyny najdroższy
Skazą niezbywalną pokryty
Słońce za widnokrąg spadające
nagłym hałasem spłoszone
Wobec słów potęgi czym jest to jedno?
Westchnieniem cichym wśród krzyku demonów
Tak często mówione w powiew wiatru zmienione
slabego, do zagłuszenia bólu niezdolnego
Komentarze
Prześlij komentarz